Czy oglądacie czasem swoje stare zdjęcia na Instagramie?

Takie z początków działalności? Ja czasami tak, jak jakaś szalona dusza wpadnie na pomysł przelecenia się przez mój profil do 2012 roku, polajkowania i pokomentowania zawartości. I mam wówczas dziką ochotę wykasować 95 proc. zamieszczonych przed laty zdjęć.

Patrzę i oczom nie wierzę. Filtry z początków insta, którym daleko do subtelności, „obróbka” dająca po oczach, o (w zasadzie nieobecnej) kompozycji nie wspominając. Ale jest coś, co mnie powstrzymuje przed wysłaniem tych fotek hurtem w niebyt. W chwili zwątpienia, podpowiadają one, że jednak czegoś człowiek się nauczył przez te ostatnie lata 🙂 Ale przede wszystkim, taka szybka podróż przez Instagram pozwala uświadomić sobie jeszcze jeden fakt. Otóż minęło zaledwie kilka lat, a na Insta jest już spory kawałek Wrocławia, którego już nie ma. Który zniknął mimochodem, po cichu, albo z medialnym przytupem. Jest kamienica przy ulicy Jedności Narodowej, na miejscu której dziś stoi kolejna ‚plomba’. Są murale, obecnie zabudowane apartamentowcami, lub wyburzone, tak jak mural z sympatycznymi mordkami na nadodrzańskich elewatorach. Są stare drzwi w kamienicach, wymienione staraniem wspólnoty mieszkaniowej na nowsze, szczelniejsze, kompletnie pozbawione uroku, jaki charakteryzował przedwojenną stolarkę. Na nabrzeżu Odry jest może więcej drzew, są one wyższe, ale nijak ma się to do bulwarów, które stały się hitem ostatnich miesięcy.

To tylko kilka lat, a zupełnie inny Wrocław na fotografiach. Sprawdźcie w wolnej chwili swoje Instagramowe konta i jeśli macie jakieś archiwalne zdjęcia na swoich profilach, to podzielcie się z nami w komentarzu 🙂

Autor: Asia Witek

 

mural2

 

kamienica jednosci

Share Button
Wrocław jakiego już nie ma
Tagi:        

Komentarzy do 7 thoughts on “Wrocław jakiego już nie ma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *