Trzecia książka to dla autora swoisty sprawdzian. Przy pierwszej dostaje od czytelników kredyt zaufania. Druga często pojawia się siłą rozpędu. Ale do trzech razy sztuka, przy trzeciej książce jasno się okazuje, kto radzi sobie z tym fachem, z konstruowaniem fabuły, prowadzeniem bohaterów i zatrzymaniem na dłużej uwagi czytelnika, a kto lepiej by spróbował swych sił w innej branży.  Jak poradziła sobie z tym wyzwaniem Malwina?

Pozwólcie tylko, że na wstępie zastrzegę, iż tak zwana literatura kobieca zasadniczo nie leży w zakresie moich zainteresowań. Ale jak się ma w zespole trzech chłopaków, to zgadnijcie, komu ostatecznie przypadnie zaszczyt zrecenzowania nowej powieści Kruszyzny? 🙂 A jest to, podobnie jak dwie poprzednie książki, literatura zdecydowanie kobieca. Mało akcji, dużo emocji, choć stwierdzenie, że w Neon Café nic się nie dzieje, absolutnie nie ma racji bytu.

57614903_359971747948721_1288042326790242304_n

 

Trzecia powieść Malwiny i trzecie, kompletnie inne od poprzednich podejście do narracji i fabuły. Krusz powoli wprowadza nas w swój Wrocław, który niezależnie od pory dnia czy nocy pulsuje życiem, a porównanie miasta do żywego organizmu będzie się nieraz przewijało przez „Życie pełne barw”. Neon Café od której wzięła nazwę cała seria (gdyż wróbelki ćwierkają, że to pierwsza część trylogii) ma swoją siedzibę w słynnym podwórku na Ruskiej. Pracujący tam barman to człowiek zagadka, choć finał opowieści każe się zastanowić, czy na pewno użyto tu właściwego słowa. Barman pracuje w klimatycznym lokalu, do którego nikt przypadkowy nie zajrzy. Tłumów tam nie ma, to prawda, ale każdy gość może liczyć na swoje ulubione danie oraz na cierpliwego słuchacza, który pozwoli się wygadać i popłynąć opowieści. A o swoich perypetiach życiowych opowiadają doprawdy rozmaite jednostki. Pełen przekrój wiekowy i społeczny odwiedza Neon Café, efektem czego my, czytelnicy, poznajemy wraz z barmanem historie życia faceta, który podjął próbę sięgnięcia po miliony, i starszej pani, która reperuje domowy budżet sprzedając w jednym z wrocławskich przejść podziemnych produkty z własnej działeczki. Zatrzymujemy się na chwilę przy parowozie na pl. Strzegomskim, na moment przenosimy się na Ziemie Odzyskane, zaś chwilę potem lądujmy na Nadodrzu, na którego podwórka nowoczesność nie ma wstępu. Słowem, nudy nie ma, a jak się na dodatek kocha Wrocław to w ogóle samo dobro.

57024066_875744099431222_719871256505090048_n

Jacy są bohaterowie? Różni. Ale jeśli szukacie szwarccharakterów to sięgnijcie po inną książkę. Postacie przewijające się przez Neon Café są pozytywne i dają się lubić. Mniej lub bardziej naiwni,  prostolinijni i rodzinni, sprawiają wrażenie osób, które mijamy codziennie na ulicach i które dobrze znamy. Malwina to dziewczyna bardzo pozytywnie nastawiona do życia, takich też kreuje bohaterów, a jej książki zawierają niemały ładunek optymizmu.

Wrocław, ten wielki, miejski organizm, jest po raz kolejny pełnoprawnym bohaterem powieści. Wprawdzie Malwina zastrzega we wstępie, że sporo zmyśliła i żeby nie przywiązywać się zbytnio do przedstawianej tam wizji miasta, ale każdy kto zna Wrocław bez większego problemu nałoży sobie na akcję konkretne miejsca. Nawet, jeśli biurowce z okolic Strzegomskiego zna się tylko z widzenia, podobnie jak komendę policji na Rydygiera, to czytając kolejne strony powieści jesteśmy w stanie precyzyjnie określić, w jakim rejonie miasta obracają się bohaterowie. Autorka „Życia pełnego barw” nie jest we Wrocław ślepo zapatrzona, mówiąc o zaletach nie pomija wad, podkreślając uroki miasta nie przechodzi bez słowa nad mniej pięknymi wrocławskimi momentami.

Malwina Ferenz2

Tradycyjnie na koniec pytanie, czego mi w książce zabrakło? Jakiegoś powiązania pomiędzy bohaterami wszystkich trzech książek. Akcja książek Malwiny dzieje się we Wrocławiu, odstęp czasowy nie został wprawdzie precyzyjnie naszkicowany, ale nie wydaje się rzeczą niemożliwą, by bohaterka „Pory na miłość” nie spotkała któregoś z „Aniołów do wynajęcia” w kolejnym tomie z cyklu „Neon Café”. Łatwiej też mi, jako czytelnikowi, zaangażować się w perypetie bohaterów którzy pojawiają się w powieści więcej niż raz (ale może to takie skrzywienie Szwajowo – Musierowiczowe). Po za tym, jeśli już autor napracował się nad wykreowaniem bohatera którego się polubi, to może warto takiemu bohaterowi poświęcić trochę nadprogramowego miejsca w kolejnej książce? Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.
Książka jest bardzo pozytywna, bardzo wrocławska, pisana przez osobę której lekkiego pióra i swobodnego stylu może pozazdrościć niejeden pisarz. Kupujcie, czytajcie i czekajcie na kolejną powieść Malwiny 🙂

 

Na koniec akcent wrocloverski – Malwina przyznała, że mieliśmy minimalny wkład w tę powieść, bowiem nasz ubiegłoroczny Explore po Nadodrzu był pewną inspiracją przy pisaniu. Bardzo nam miło, polecamy się na przyszłość, a tymczasem – jako patroni medialni książki – mamy dla Was całe CZTERY egzemplarze do rozdania. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli zaproponujemy Wam zabawę w fotograficzne eksplorowanie miasta?

Temat: NEONY. Wszystko jedno, czy z Wrocławia, czy z innych miast
Zasady konkursu:
1. Konkurs rozpoczyna się 15 kwietnia i trwa do 30 kwietnia 2019 roku. Edit: z powodu usterki przedłużamy konkurs do końca maja 2019. Na Wasze zdjęcia czekamy do 31 maja 🙂
2. Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu dowolną ilość zdjęć, ale jedna osoba może wygrać tylko jedną nagrodę. Nagrody do odbioru na miejscu lub wysyłka na terenie Polski.
3. Zgłoszenia można dokonać wysyłając swoje zdjęcie neonów – z Wrocławia i z innych miast Polski i świata – na nasz adres mailowy wroclovers.official@gmail.com
W temacie napiszcie „Neony – konkurs”. Zapraszamy też do oznaczania swoich „neonowych” zdjęć na Instagramie za pomocą #życiepełnebarw (z polskimi znakami) oraz do oznaczenia autorki (https://www.instagram.com/malwinaferenz/) Kto wie, może tą drogą również będzie można zdobyć powieść?
4. Konkurs zostanie rozstrzygnięty na początku czerwca. Zwycięskie prace wybierze sama autorka 🙂

Życzymy powodzenia!

 

Malwina Ferenz
„Życie pełne barw”
Seria Neon Café
Wyd. Czwarta Strona, Poznań 2019
str. 303
cena 36,90 zł

 

Dziękujemy wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie książki do recenzji oraz za przekazanie książek na nagrody w konkursie.

 

Asia Witek

Share Button
„Życie pełne barw”, czyli pierwsza wizyta w Neon Café

Komentarze 2 thoughts on “„Życie pełne barw”, czyli pierwsza wizyta w Neon Café

  • 30 kwietnia 2019 z 14:30
    Permalink

    Moje Zdjęcia Neonowego Szanghaju 🙂

    Powtórz
  • 14 czerwca 2019 z 22:53
    Permalink

    Dziękujemy bardzo wszystkim za udział w konkursie, książki wędrują do Pauliny, Uli, Nefeetete i Zuzy (sprawdźcie skrzynki mailowe)
    🙂

    Powtórz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *