Trochę to wstyd, mieszkać we Wrocławiu kilkanaście lat i dopiero teraz dowiedzieć się o istnieniu tak fajnej imprezy, jak Festiwal Wysokich Temperatur. Festiwal organizowany jest przez wrocławską Akademię Sztuk Pięknych, w tym roku odbyła się jedenasta edycja tego wydarzenia. Od razu mówię, że na dwunastej odsłonie (i kolejnych również) obiecałam sobie być, bo raz że dzieje się tam dużo dobrego, a po drugie kilkugodzinny pobyt w sobotni wieczór to trochę za mało by w pełni wykorzystać fotograficzny potencjał Festiwalu. Są warsztaty, są pokazy, a artyści przedstawiający swoją sztukę są bardzo kontaktowi i chętnie opowiadają o tym co robią, dlaczego i jaki efekt zamierzają osiągnąć.

Najwięcej ciekawych – z punktu widzenia foto -punktów programu ma miejsce pod wieczór. To jest ta chwila kiedy długie czerwcowe dni dobiegają końca, a na terenie ASP przy Traugutta zaczynają strzelać w niebo snopy iskier, jest sporo dymu, ceramika wyciągana z pieca świeci własnym światłem, a równie intensywne światło bije od płynnego metalu, wylewanego do przygotowanych zawczasu form. Tu mała podpowiedź na przyszłość, ze względów bezpieczeństwa teren pokazów jest ogrodzony, smartfon sprawdzi się tam średnio, warto zabrać ze sobą jakiegoś zooma. Monopody czy statywy nie wchodzą w grę, przynajmniej nie w przypadku najbardziej obleganych pokazów, gdyż mimo dość późnej pory wieczorne punkty programu zgromadziły sporą publiczność.

Zapraszając Was na Festiwal Wysokich Temperatur ogłosiliśmy konkurs fotograficzny dla wszystkich chętnych. Miło nam poinformować, że nagrodę – ufundowaną przez Festiwal – otrzymuje Jakub Fuksa @letbite Gratulujemy serdecznie!

Tyle tytułem wstępu, zapraszamy do obejrzenia zdjęć i gorąco zachęcamy do uczestnictwa w przyszłorocznej edycji Festiwalu.

tekst&foto: Asia Witek

Share Button
Festiwal Wysokich Temperatur – tak było
Tagi:            

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *